Wysłuchanie publiczne na temat europejskiej strategii przemysłowej służącej ochronie i waloryzacji europejskich zasobów i wynalazków opracowanych w związku z systemem Galileo cz.III GALILEO



J.C. Ricarde: Powstał fundusz inwestycyjny, który zajmuje się tylko i wyłącznie patentami i nowymi ideami, na modę istniejących podobnych funduszy m.in. w Azji. Zadaniem funduszu jest wspieranie obszaru patentów, wspomaganie firm i ośrodków naukowych. Chcemy by patenty i badania były dobrze przyjmowane i by pozwalały na wymierne korzyści w postaci zwrotu pieniędzy. W sprawie GNSS i Galileo, rozpoczęto współpracę już 2 lata temu. Dziś posiadamy partnerów w całej Europie, gdzie wiele patentów może być kompatybilna z GPS 3 i Galileo, a także w chińskich i rosyjskich systemach. Technologie są bazowe i mogą działać z wieloma systemami. Fakt, że połowa patentów może być wykorzystana we wszystkich systemach, to zagrożenie i zaleta, nad czym trzeba się zastanowić. Można utworzyć pewne synergie, trzeba się podpisać pod koniecznością stworzenia strategii własności intelektualnej. Należy promować tych, którzy rozwijają technologie, trzeba strategii europejskiej, z dostępem do wszystkich praw patentowych.

E. Kavada: Wymiar prawny w zakresie ochrony IPR, to bardzo kosztowna kwestia. Trzeba sprawić, by wydatki związane z ochroną przynosiły korzyści dla gospodarki, nie chodzi przecież tylko o to, by wyłącznie chronić, ale także rozwijać i korzystać z tych projektów, które są zatwierdzone przez UE, działanie w izolacji to nie nasz cel. Partnerstwo publiczno – prywatne, to jedna z głównych przyczyn upadku tego systemu, to ryzyko rynkowe. Nigdy do końca nie można zakładać, że inwestycje się zwrócą. Dzisiaj Komisja Europejska, Rada Europejska i Parlament Europejski, otworzyły drogę do stabilnego środowiska, gdzie chroni się patenty i promuje się rozwój aplikacji przez użytkowników, dzieląc się ryzkiem rynkowym. Chcemy by nasze państwa były coraz atrakcyjniejszym środowiskiem dla inwestorów.

Komisarz A. Tajani: UE pokazała, że umie zarządzać przestrzenią kosmiczną. Można powiedzieć, że wypracowaliśmy już lepsze parametry, niż system GPS. W europejskim systemie osiągnięto dokładność już do 2 m, bazując jedynie na 4 satelitach. Galileo, to przede wszystkim nowe horyzonty i nowe rynki. Choć należy zakładać, że konkretne, namacalne rezultaty pojawią się w przyszłości, to już dziś można mówić o wielkim sukcesie. Dzięki zaś Copernicusowi dostrzec będzie można wszystko, co potrzeba w danej chwili, gdzie trzeba interweniować, gdzie potrzeba sprzętu np. podczas klęsk żywiołowych. Od 2015 chcemy by oba systemy były w pełni operacyjne, zanim będzie dostępna odpowiednia infrastruktura – to wspólny cel na tę kadencję. Wymagana jest pełna niezależność od GPS, bowiem to wielka szansa dla małych i średnich przedsiębiorstw. W obu systemach należy upatrywać nowych miejsc pracy i większej konkurencyjności. Cały czas prowadzone są akcje promocyjne, wyjaśniane jest czemu służy Galileo i dlaczego jest tak ważne dla Europy. Tematycznąwystawę w Rzymie obejrzało m.in. 50 tys. zwiedzających, organizuje się cykliczne panele, dla firm i obywateli. Wystawa, która jest obecnie w Wilnie, będzie krążyć po całej Europie, podkreślając wagę systemu dla całej Europy. Dzięki środkom finansowym horyzontu 2020 będzie można robić dalsze kroki naprzód, by zakorzenić system na rynku. Już dziś planuje się, by chipy z odbiorem Galileo, były standardowo montowane w nowych samochodach, zaś aplikacje z Copernicusa dostarczają informacji na temat m. in. klęsk żywiołowych. Dzięki krzyżowanym sygnałom z obu systemów otrzymamy kompleksowe informacje tego, co dzieje się wokół nas. Potrzeba obecnie szybkiej ścieżki legislacyjnej, gdyż chcemy by satelity A i B zostały wysłane na orbitę w jak najkrótszym czasie. Galileo i Copernicus maja być swoistymi warsztatami naukowymi, by dzięki nim naukowcy, uczelnie i ludzie młodzi mogli szlifować swą wiedzę i umiejętności.